Wydanie nr: 5 (170) MAJ 2017
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego









Natalii Drukarnia Etykiej











JAWI









































Koncepcja państwa według Benedykta XVI…

Podczas konferencji naukowej jaka odbyła się 19 kwietnia w Warszawie w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski z okazji 89. rocznicy urodzin papieża – seniora Benedykta XVI, wielce interesujące przemówienie wygłosił Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, Metropolita Poznański, arcybiskup Stanisław Gądecki. Poniżej za portalem Konferencji Episkopatu Polski publikujemy ten tekst w przekonaniu, ze zaciekawi on wszystkich zainteresowanych ogólnoświatową dyskusją na temat teorii nowoczesnego państwa.

Abp Stanisław Gądecki –
Koncepcja państwa w perspektywie nauczania
kard. J. Ratzingera/Benedykta XVI

„Księże Kardynale,
Szanowni Panowie Marszałkowie Sejmu i Senatu,
Panie Przewodniczący Bundestagu,
Panie Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Węgier,
Księże Arcybiskupie Nuncjuszu, Księża Arcybiskupi i Biskupi,
Przedstawiciele Parlamentu, Rządu,
Przedstawiciele świata polityki i nauki,
Szanowni Państwo!

90. rocznica urodzin Benedykta XVI stanowi okazję do podjęcia zagadnienia koncepcji państwa w ujęciu emerytowanego Papieża. Koncepcja demokratycznego państwa prawa - zaproponowana przez Josepha Ratzingera - ma cechy uniwersalne, dlatego temat jest dzisiaj ze wszech miar aktualny, nie tylko w odniesieniu do Polski czy Europy.

Kluczowym pojęciem wspomnianej koncepcji jest prawo. Zdaniem Benedykta XVI polityka - definiowana przez nauczanie Kościoła jako roztropna troska o dobro wspólne (Jan Paweł II, Laborem exercens, 20) - ma za swoje główne zadanie służbę prawu i przeciwstawianie się panowaniu niesprawiedliwości. Stąd wszelkie dążenia polityków do osiągnięcia sukcesu są sensowne jedynie wtedy, gdy sukces ten podlega kryterium sprawiedliwości oraz znajomości prawa i woli jego przestrzegania. Historia totalitaryzmów poucza, że oddzielenie władzy od prawa, czy wręcz przeciwstawienie tych dwóch rzeczywistości, jest zawsze wysoce niebezpieczne.

Ważnym problemem jest zatem właściwe rozpoznanie prawa. Według emerytowanego Papieża prawo nie jest bowiem jedynie umownym zbiorem zasad, których źródłem jest państwo czy też ustalenia społeczne, ale jest ono rzeczywistością fundamentalną - obiektywną normą, której działania państwa winny być podporządkowane. Jest więc niezwykle istotne poprawne rozeznanie tego, co jest dobre i słuszne, a co jest złe i jako takie nie powinno być traktowane jako prawo.

Rozeznanie to jest stosunkowo nietrudne w przypadku zbrodniczych systemów totalitarnych. Dla większości społeczeństwa jest bowiem oczywiste, że popełniający zbrodnie funkcjonariusze tychże reżimów nie służyli prawu, ale ich działania - jawiące się od strony formalnej jako realizacja prawa ustanowionego przez ich zwierzchnią władzę- była w istocie czystym bezprawiem. Inaczej jest jednakże w przypadku państw demokratycznych. Przyzwyczailiśmy się uznawać, że podstawowym kryterium jest tutaj zasada większości: prawem jest to, co za prawo zostało uznane przez większość społeczeństwa, bądź jego reprezentantów. Benedykt XVI zauważa jednak, że kryterium to jest niewystarczające w przypadku prawa odnoszącego się do godności człowieka i człowieczeństwa. Tutaj bowiem każdy odpowiedzialny człowiek musi znaleźć głębszy fundament dla swojej orientacji.

Analizując historię prawa Joseph Ratzinger zauważa, że na przestrzeni dziejów zapisy prawne motywowane były na ogół religijnie: najwyższą instancją rozstrzygającą o sprawach międzyludzkich było fundamentalne odniesienie do świata boskiego - ostatecznego gwaranta sprawiedliwości i ładu. Chrześcijaństwo jednak przyniosło w tym względzie podstawową zmianę. Zamiast narzucać społeczeństwu i państwu regulacje prawne wywodzące się z Objawienia, pierwsi teologowie chrześcijańscy włączyli się w nurt filozoficzno-prawny, uznając, że dostęp do prawdziwych źródeł prawa nie jest zarezerwowany jedynie dla ludzi wierzących. W istocie może do nich dotrzeć każdy człowiek. Tymi źródłami są natura i rozum.

To właśnie w samej naturze oraz w rozumie tkwią fundamentalne zasady, które wskazują podstawowe powinności o charakterze etycznym. Przez całe wieki przekonanie takie było oczywistością, czego jasnym dowodem jest chociażby Deklaracja Praw Człowieka. W drugiej połowie dwudziestego wieku - zauważa papież-emeryt - zaczęły się w tym względzie jednak znaczące zmiany, skutkujące postrzeganiem prawa naturalnego jako nauki specyficznie katolickiej, nie zaś jako idei uniwersalnej. Zdaniem Benedykta XVI jest to spowodowane pozytywistycznym rozdzieleniem bytu i powinności na skutek zawężenia pojęcia rozumu do obszaru nauki i sprowadzenia natury jedynie do funkcjonalności. W ten sposób etos i religia nie znajdują miejsca w sferze rozumu, co zauważalne jest w szczególny sposób w niektórych tendencjach obecnych w Europie.

Stąd papież zauważa: „Rozum pozytywistyczny, który przedstawia się w sposób wyłączny i który nie jest w stanie przyjąć czegokolwiek innego, co nie jest funkcjonalne, upodabnia się do gmachów ze zbrojonego cementu, bez okien, w których sami tworzymy klimat i światło, nie chcemy zaś przyjmować obu tych rzeczy z rozległego świata Bożego. A jednak nie możemy ukrywać, że w takim zbudowanym przez nas świecie będziemy czerpać potajemnie również z „zasobów" Bożych, które przetworzymy w nasze wytwory. Trzeba na nowo otworzyć szeroko okna, winniśmy na nowo ujrzeć rozległość świata, niebo i ziemię, oraz nauczyć się korzystać z tego wszystkiego w sposób sprawiedliwy" (Benedykt XVI, Serce rozumne. Refleksje na temat podstaw prawa. Przemówienie w Bundestagu, 22.09.2011).

Człowiek wiary w obiektywnym rozumie, który przejawia się w naturze, dostrzega działanie Rozumu stwórczego. To na bazie przekonania o istnieniu Stwórcy - jakże zakorzenionego w dziedzictwie kulturowym Europy - zrodziły się podstawowe idee, które winny stać u podstaw zdrowego państwa: prawa człowieka, równość wszystkich wobec prawa, nienaruszalność ludzkiej godności, świadomość odpowiedzialności człowieka za działanie. Pomijanie tych ważnych spraw byłoby „amputowaniem naszej kultury w swej integralności i pozbawiłoby ją całokształtu" (tamże).

Wyrażam nadzieję, że dzisiejsza konferencja przyczyni się do wydobycia na światło dzienne odkrywczych myśli Josepha Ratzingera - jakże istotnych w dzisiejszej dobie kryzysu kulturowego.

Dziękuję za uwagę”.


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem