Wydanie nr: 5 (170) MAJ 2017
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego







Natalii Drukarnia Etykiej











JAWI









































Skoro o Unii Europejskiej to

 …porozmawiajmy poważnie. Zaprojektowana przez Ojców Założycieli, wizjonerów politycznych, w osobach Konrada Adenauera, Josepha Becha, Johana Willem Beyena, Winstona Churchilla, Alcide de Gasperiego, Waltera Hallsteina, Sicco Mansholta, Jeana Monneta, Roberta Schumana, Paul-Henri Spaaka i Altiero Spinelliego, zjednoczona Europa była wspaniałym przedsięwzięciem na miarę epoki. Utworzona wkrótce, w roku 1958, Europejska Wspólnota Gospodarcza (EWG), obejmująca sześć krajów: Belgię, Francję, Holandię, Luksemburg, Niemcy i Włochy. Od 1993 roku, kiedy powstała Unia Europejska, dzisiaj zrzeszająca już 28 państw, minęło niemal ćwierć wieku i niestety – chociaż w kategoriach historycznych 23 lata nie mają żadnego znaczenia, obecna Unia Europejska nie ma czym chwalić się.

Poza jednym: liderami Unii Europejskiej nie stali się polityczni wizjonerzy, ale – jak się okazuje – miernej jakości funkcjonariusze różnych partii z różnych krajów, oraz biurokraci, którzy mogliby stanowić wzorzec dawno temu obśmiewany i krytykowany w czasopismach satyrycznych epoki realnego socjalizmu. Rewelacyjnie wysoko uposażeni, niezwykle pewni siebie i tworzonych przez siebie tak zwanych dyrektyw, przechwytujący coraz więcej realnej władzy nad państwami członkowskimi Unii, psują ten znakomity projekt od wewnątrz i wszystko wskazuje na to, że jeśli Unia Europejska po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii i buncie państwa Grupy Wyszehradzkiej rozleci się, winne tego będą „białe kołnierzyki brukselskie”, a nie Wielka Brytania, Czechy czy Polska.

Okaże się wtedy, że – jeśli spojrzymy prawdzie w oczy – pozytywnych dokonań Unia Europejska wielu nie ma, a przeciwnie jak dotąd nie rozwiązała ona żadnego z występujących na naszym kontynencie dramatycznych problemów. Do roku 2010 – tak zapowiadano w Brukseli – w Unii Europejskiej miały zniknąć zjawiska masowego bezrobocia, wykluczenia mas ludzkich, a państwa członkowskie Unii miały stać się oazami dobrobytu i wysokiej jakości życia obywateli. Chęci może były dobre, ale wyszło jak zawsze, chociaż zmarnowano setki miliardów euro, wymyślonej waluty opartej na dobrych intencjach, zamiast na rezerwach złota. Owszem z funduszy unijnych utworzono setki kilometrów ścieżek rowerowych – głównie w miastach, w których jazda rowerem, ze względu na smog powinna być policyjnie zabroniona – pobudowano trochę innych obiektów, miliony, a może miliardy euro zmarnowano na inne przedsięwzięcia, na przykład na szkolenia bezrobotnych i emerytów w temacie pisania CV, ale generalnie nie tylko wszystko w obszarze bezrobocia, wykluczenia, ubóstwa i biedy, oraz bezdomności pozostało po staremu, ale narosły nowe problemy, na przykład problemy z tak zwanymi uchodźcami.

Owi tak zwani uchodźcy zaproszeni do Europy przez panią kanclerz Niemiec, poważnie wpłynęli na sytuację społeczną i polityczną w samych Niemczech, oraz między innymi w Austrii, Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Francji czy nawet w Holandii, nie mówiąc o naszym kraju, gdzie jak wiadomo nad Wisłą uchodźców na razie kwiatami nie witamy. To i cała reszta powyżej powoduje, że Unia Europejska pod rządami rozdętej i głupiej biurokracji unijnej „rozłazi się”, dryfuje i nie może odnaleźć dla siebie drogi do wyjścia „na prostą”. Przykre to, ale prawdziwe. Co nie przeszkadza, że unijni biurokraci i tak zwani unijni politycy mają się wyjątkowo, nawet nad wyraz dobrze stale zapowiadając, ze Unia Europejska ma przed sobą świetlaną przyszłość nawet bez Wielkiej Brytanii. Być może, ale to już inna bajka…

I to jest właśnie współczesna Unia Europejska „na dzisiaj”. Wielkie pieniądze, jeszcze większe frazesy, propaganda „sukcesu”, a problemy narastają. Kryzys goni kryzys i kryzysem pogania. Co więc przyniesie Unii Europejskiej przyszłość „kilku prędkości”? Wkrótce zobaczymy. Mam taką nadzieję!

Jerzy A. Gołębiewski


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem