Wydanie nr: 6 (184) PAŹDZIERNIK 2019
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego

Uniwersytet im.Adama Mickiewicza





Gmina Kleczew









Natalii Drukarnia Etykiej

Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowe w Kleczewie













JAWI





































Teatr na Wolnym - Festiwał w Poznaniu...

Sztuka teatralna w sierpniu, oddychała w Poznaniu pełną piersią – dosłownie, bo przedstawienia podziwialiśmy na świeżym powietrzu i w przenośni. Ten drugi aspekt zadecydował, że Teatr na Wolnym – bo o tym festiwalu mowa, stał się dowodem wolności twórczej i społecznej myśli. Już po raz czwarty. Partnerem wydarzenia był Teatr Muzyczny w Poznaniu. Teatr na Wolnym zmienia się jak społeczne nastroje. Ujawnia informacje o kondycji życia: jego śmieszności, ironii… Komentuje perypetie losu. Przekonuje, że jesteśmy warci tego komentarza; że obok nas, tak jak obok Teatru, nie powinno się przejść obojętnie… Kurtyna nie zawsze musi iść w górę, a sufler – podpowiadać nowych kwestii. Jest scena, scenografia (często ascetyczna), krzesło na dziedzińcu. Jedno, drugie, trzecie… Zaczyna się festiwal…

13 spektakli, w tym 6 poznańskich premier! Od 16 do 25 sierpnia byliśmy widzami w teatrze, który zszedł ze sceny, aby usiąść obok nas i samemu stać się jak widz, który obserwuje wszystkimi możliwymi zmysłami. Nie sili się na bycie przyjacielem. Nie jest jednoznacznym mentorem. Flirtuje ze sztuką nie dla samej sztuki. Jej piękno nie tkwi wcale w powadze, intelektualnym uładzeniu czy kokardzie zdziwienia. Jej piękno to żart. Piękny żart. Dobitnym tego przykładem był pierwszy ze spektakli: Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego w wykonaniu Jana Peszka. Realizacja trudnych i momentami niedorzecznych zadań, których na naszych oczach podejmował się Peszek, była jasnym dowodem –  sztuka w indywidualnym odczuciu, się nie starzeje, póki podchodzimy do niej z dystansem. Jeśli nawet myślimy o niej z respektem, to w tym samym momencie chlapiemy się wodą, zagniatamy ciasto, wchodzimy na drabinę z odwrotnej strony. Nie spadliśmy z niej w tamten piątkowy wieczór. Razem z aktorem weszliśmy na jej szczebel numer… ale to już tajemnica.

Nie będę oryginalny, bo w tym przypadku, nie wypada na to się silić, jeśli powiem, że jedne z najbardziej melodyjnych braw otrzymała Maria Callas. Master Class. z Krystyną Jandą w roli głównej. Widziałem ten spektakl już 7 razy i za każdym razem odczuwam wrażenie jakby tytułowa Callas odkrywała nowe twarze. Mimika wyobraźni, ruchy rąk, gesty myśli… Igraszka czy irytacja? Czy to sztuka definiuje nasze życie, czy jest zupełnie odwrotnie? Jesteśmy jak uczniowie, dla których każda ich sceniczna kwestia jest najważniejsza… którzy mają o sobie mniemanie wyższe niż ich fizyczny wzrost. Wchodzą i schodzą ze sceny… Tymczasem Callas jako legendarna śpiewaczka i marka spektaklu trwa – szczęśliwa w przekonaniu, że otrzymuje wielkie brawa, godząc się na świadomość, że w ślad za nimi, pojawia się samotność. Choćby przez dysproporcję, która jest naturalną cechą spotkania blichtru wielkiej sceny i ego artysty, obnażone przed publicznością z gorących lub chłodnych uczuć. Śpiewa klęcząc… To zresztą jedna z kluczowych scen, którą oklaskujemy. 

Widzieliśmy też Szekspira Forever! z Andrzejem Sewerynem, Tuwima dla dorosłych z Teatru Muzycznego w Gdyni, nieprzewidywalną farsę Pomoc domowa z Wrocławskiego Teatru Komedia, klasyczną komedię Kwartet w interpretacji aktorów Teatru Muzycznego w Poznaniu. Z kolei Chodź na słówko 2, Nowe szaty króla oraz Byczek Fernando były kierowane do najmłodszych.

Nie zabrakło Poznaniaków i Wielkopolan, których liczba na Dziedzińcu Urzędu Miasta Poznania,  pokazała, że teatr nie musi być skazany na elitarność. Jest oddechem i echem życia.  Kochamy je na miarę chwili wytchnienia, którą próbujemy w nim znaleźć. Jest to sceniczna i codzienna prawda, bo przecież to nasze życie – Teatr na Wolnym.

Dominik Górny
  


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


Oficyna poetycka - Dominika Górnego...

Dominik Górny od wczesnych lat młodości zafascynowany poezją, sam dość szybko zaczął próbować swoich sił w tworzeniu poezji. Wkrótce okazało się, że ten młody Wielkopolanin jest posiadaczem interesującego talentu poetyckiego, że przedstawia sobą wyjątkową wrażliwość intelektualną i emocjonalną, a jego próby poetyckie spotkały się z życzliwym przyjęciem, zarówno u innych poetów jak i krytyków literackich. Dominik Górny wydał siedem zbiorków poezji, w tym „Poemat o moim Chopinie”. Zamieścił swoje wiersze w blisko 40 antologiach, w 16 językach. Wielokrotnie nagradzany m.in.: II nagrodą XXIX Międzynarodowego Listopada Poetyckiego.

Dedykacja dla pokoju…
 

To tylko
czas zdjęty z krzyża
widokówka -
moja mała Maria Magdalena
trzymana w dłoni od strony serca
Wieczność
zakładam na palec wskazujący –
pierścionek z cyrkonią
a może z diamentem

Pamiętać o rocznicy
i nie złożyć życzeń;
dla człowieka
to ostatnia wieczerza
dla Chrystusa -
Zmartwychwstanie

Dominik Górny
  


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem