Wydanie nr: 3 (169) MARZEC 2017
ISSN 1643-0883 | RPR 1392












Pomnik Paderewskiego







Natalii Drukarnia Etykiej











JAWI









































Kącik poetycki – Grażyny Banaszkiewicz

W naszym stałym Kąciku Poetyckim parokrotnie już prezentowaliśmy wiersze współpracującej z nami Grażyny Banaszkiewicz - reżyserki, dziennikarki, poetki, fotografki, podróżniczki zafascynowanej Bliskim Wschodem i tamtejszą kultura, ze szczególnym uwzględnieniem kultury żydowskiej. Ta rzadko spotykanej wrażliwości kobieta sztuki, doskonale radząca sobie zarówno z publicystyką, jak reżyserią filmową, czy też nowoczesną fotografiką opartą o technikę cyfrową, od czasu do czasu znajduje czas, aby podzielić się z nami refleksją bardziej ogólną, wyprowadzoną raczej z obszaru intelektu, aniżeli z percepcji realiów otaczającego, hałaśliwego, rozedrganego i pełnego zagrożeń świata. Dzisiaj na stronach Europejskiego Magazynu Internetowego EuroPartner z satysfakcją publikujemy kolejne strofy z przygotowywanego właśnie nowego tomiku jej wierszy.

Keson 3307

okna nieszczelne, ale
nieotwieralne - sterowane: prysznic
temperatura światło nawiew 107 kanałów
zegar - dozowane: mydło kawa doba - na
wyciągniecie ręki - Żagiel
Libenskinda

nie oddycham

Kto to wie

Dlaczego ty ? Tak. Również
dlaczego- ja ?

Dlaczego ja i ty lub ty i ja ? z
jakiej przyczyny z jakiego powodu lub
dlaczego bez przyczyny i bez powodu z
nieprzewidywalnym skutkiem bo
czy przewidywalnym skoro wszystkie
nasze realne plany niewidzialna
ręka losu plącze próbie nas
poddaje czy
ot tak sobie w
otchłań miłości (wy)rzuca -

Nasza prywatna apokalipsa

płynące w nas rzeki zmieniają
bieg
wymykają się źródłom o nieprzewidywalych
ujściach
pulsują już nie pod skórą a pod naskórkiem
bledszym
od bieli strachu od bieli śmierci poza
granicą bólu topią
marzenia przyzwyczajenia i
pewność
że ma nas w opiece jeszcze jakiś
bóg -

xxx

Nie nadeptuj mi na stopę
Nie zrobię niczego przeciwko tobie
Nie opiszę ciemnej strony księżyca
Nie sfotografuję jasnej strony słońca
Nie zdemaskuję czułości która mnie otwiera
Nie założę obrączki strażnika posiadania
Nie zawrócę z mostu naprzeciwko
ale
i
Nie zostanę
Chyba że na wieczność
Wtedy
przykryj mnie białym płótnem

Grażyna Banaszkiewicz


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner


„Opowieści Zimowe” na płycie CD…

Nastrój artyzmu, twórcza pasja i warsztatowa perfekcja to wyznaczniki nagrania na płycie CD polskiej prapremiery cyklu Maury'ego Yestona pt. „Opowieści Zimowe”. Ścieżka dźwiękowa tego unikatowego dzieła zabłysła na srebrnym krążku dzięki inicjatywie dyrektora i zespołu Teatru Muzycznego w Poznaniu – 26 listopada 2016 roku, zaledwie kilka miesięcy po lutowej polskiej prapremierze na deskach tego teatru. „Opowieści Zimowe”, które powierzają swoje trwanie i wyobraźnię dźwiękom rozgrzewającym serce płyty CD są sugestywne – od strony stricte muzycznej jak i wokalnej. Mają w sobie taką tonację przeżyć, która tworzy w naszej wyobraźni scenę, na której śpiewa Edyta Krzemień. To właśnie ona, w swojej subtelności i naturalności opowiada o zimie uczuć, które są wstanie dotrwać do wiosny piękna utożsamianej z osobistym spełnieniem ich autorki. Na wskroś autorska jest to interpretacja „Opowieści Zimowych”. Na deskach teatru może zagrać aktorsko, aby wzmocnić przekaz. Na płycie już nie. Nie ma to jednak tutaj większego znaczenia. Głos Edyty Krzemień przepełnia szczerość i dynamika emocji. Zastępują one sugestywnie gesty i mimikę możliwe do zaobserwowania podczas spektaklu na żywo.

Każdy ze słuchaczy czuje jakby pojedyncze dźwięki fortepianu, skrzypiec, czy też wiolonczeli i fletu; frazy wokalne, spotkanie ich w tańcu piosenek, przemieniały się w rękawiczki, ciepły płaszcz i sanie zaprzęgnięte w konie, których rodowód jest szlachetny jak biel śniegu. Tak, Edycie Krzemień udaje się swoje „Opowieści Zimowe” uczynić także naszymi…

Edyta Krzemień mierzy się z materią trudną, bo poetycką. Co więcej, nie jest poetką, a przynajmniej się do tego nie przyznaje. Tłumaczenie „December Songs” Lesława Halińskiego, śpiewane ustami tej jednej z najbardziej rozpoznawalnych w Polsce solistki musicalowej, jest interpretacyjnie klarowne, czyste i intrygująco czytelne. Parafrazując tytuły wybranych piosenek –„Grudniowy śnieg” ogarnia świat marzeń – ten właściwy świat, a jeśli nawet ktoś zada pytanie „Gdzie jesteś”, to czasem lepiej wyznać – „Proszę, nie witajmy się”. „Śniłeś mi się” „nad rzeką”, a może w innym nurcie, na innym, brzegu… i jeśli czytasz „Listy miłosne mojej babci” to niezależnie od tych utraconych i nieprawdziwych miłości „ktoś urodzi się / I umrze ktoś / Tak to było i jest / Będzie zawsze już” – z owej konieczności wynika prawda tego, iż „Opowieści Zimowe” nie muszą zdarzać się jedynie w kalendarzowej zimie – szczęście przecież (a ja tak czuję, że całuje jego skrawki Edyta Krzemień), nie musi być przecież kalendarzowe.

Patronat nad płytą objęli Konsul Honorowy Finlandii w Poznaniu oraz Święty Mikołaj z Rovaniemi.

Dominik Górny  


Przedruki tekstów tylko po uzyskania zgody redakcji EuroPartner



Witryna, na której się znalazłeś wykorzystuje pliki cookies, dalsze korzystanie z niej oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Tak, rozumiem